Borderline.. ..walka z własnymi emocjami.

Archiwum: lipiec 2010

Nic.

No tak. I nawet ja zostałam studentką. Kto by się spodziewał. Przecież i tak rzucę te studia. Zobaczymy..W końcu jutro się wyjdzie i będzie się przebywało z Krzysiem 24h/dobę. Choć często nam to na dobre nie wychodzi. Trudno.. A potem szukanie pracy. Pracy, której się zajebiście boję. Przebywania wśród ludzi, presji, stresu. Próbuję zmienić swoje myślenie, ale nie potrafię. Nawet nie jest mi źl... czytaj dalej

Nienawidzę.

Chyba dość długo oczekiwany moment nadszedł.. Moment kiedy przestaje się wszystko liczyć, kiedy serce rozrywane na tysiące strzępów woła tylko "zabij mnie, zabij, by już nie czuć..". Nadszedł w końcu czas, kiedy całą przestrzeń wewnątrz wypełniają tysiące myśli, tych marzeń i planów by w końcu zakończyć swój żywot. By nastał kres tego gówna. Wiesz Krzysiu.. Kocham Cię. I marzę byś się ode mnie ... czytaj dalej

No!

Czas wybywać, bo maturka pięknie zdana! Ahh.. Nawet ja mogę być z siebie dumna. Wiele myśli przez głowę przechodzi.. Ale okres, w którym się znajduję to raczej gonitwa za tym, co sie dzieje, niż zagłębianie się we własnym bólu. Często mi tego brakuje.. Ale też.. Nawet nie chce mi się umierać. Boję się tylko, że mam za duże nadzieje, co do tego, że codziennie będziemy ... czytaj dalej